Wigilia klasy 1jT na Cyrli

Dnia 22 grudnia 2015 roku klasa IjT pod opieką Pana Marka Ryglewicza i Pana Roberta Szaroty oraz Pani Katarzyny Gierat (mamy naszego kolegi Piotrka) wybrała się na wigilię w góry. Cała klasa (27 osób) w świątecznym nastroju, bardzo podekscytowana stawiła się o wyznaczonej porze na dworcu MPK w Nowym Sączu.

Około godziny 8:00 dotarliśmy do Barcic, skąd ruszyliśmy niebieskim szlakiem przy stacji PKP w góry zahaczając o platformę widokową we wsi Wola Krogulecka. Droga była wyczerpująca i trwała mniej więcej godzinę. Gdy dotarliśmy na miejsce mogliśmy podziwiać niezwykłą konstrukcję w kształcie ślimaka. Wola Krogulecka to najwyżej położona miejscowość w gminie Stary Sącz, skąd rozpościera się niezwykły widok na Dolinę Popradu, Pasmo Radziejowej i całą Kotlinę Sądecką. Obok przebiega niebieski szlak prowadzący na Makowicę. Byliśmy trochę zmęczeni więc usiedliśmy pod piękną drewnianą wiatą, gdzie rozmawialiśmy i śmialiśmy się w miłej i ciepłej atmosferze. Odpoczynek nie trwał długo, ponieważ każdy chciał już zdobyć Cyrlę.

Wyruszyliśmy w drogę. Idąc niebieskim szlakiem, często zatrzymywaliśmy się na trasie, aby podziwiać piękne widoki. Szlak ten należy do trudniejszych. Czas pokonania tej trasy w proponowanym wariancie wynosi około 3,5 godziny. Droga była bardzo wyczerpująca, ponieważ dzień wcześniej padał deszcz i było bardzo dużo błota jednak nam to nie przeszkadzało.

Następny odpoczynek był w okolicy Głębokiego Jaru, gdzie podziwialiśmy piękny mieszany las oraz most nadPotokiem Życzanowskim. Gdy dotarliśmy na szczyt Makowica (948m n.p.m.) pozostawiliśmy na nim kamień tak, jak każdy turysta.

Następnie ruszyliśmy na wigilię do schroniska „Chatka Pod Cyrlą”. Najbardziej zaciekawiło mnie to, że obok schroniska postawiony jest słup, na którym napisane było jak daleko jest od tego miejsca Mars i Wenus (ciekawe ile w tym prawdy?). Podczas wigilii jedliśmy barszcz, śpiewaliśmy kolędy oraz składaliśmy sobie świąteczne życzenia. Zaczęło się ściemniać i Pan Profesor Ryglewicz powiedział, że musimy już schodzić czerwonym szlakiem ok. 1,5 godziny. Gdy dotarliśmy do Rytra byliśmy już bardzo zmęczeni, pokonaliśmy około 16 km, ale każdy z nas zapamiętał tą wspaniałą wigilię na Cyrlii.

Dodam jeszcze, że atmosfera, która towarzyszyła naszej klasie podczas tej wigilii była magiczna. Poczułam zapach świąt i umocniłam jeszcze bardziej więź z klasą.

„...Góry tylko wtedy mają sens, gdy jest w nich człowiek ze swoimi uczuciami, przeżywający klęski i zwycięstwa. I wtedy, gdy coś z tych przeżyć zabiera ze sobą w doliny...”

Autor: Kinga Dudzik, 1jT


© 2017 - Piotr Sokołowski & Mariusz Kudłacz